MOTOCYKLEM PO EUROPIE: Grossglockner, trasa widokowa przez duże „W”

Grossglockner – jedna z najpiękniejszych wysokogórskich dróg widokowych  w Europie. Cudowne krajobrazy, widoki zapierające dech w  piersiach, wspaniałe zakręty itd. Takie opisy i wiele innych zachwalających to miejsce, znajdziemy w internecie wpisując hasło „Grossglockner” lub „Grossglockner Hochalpenstrasse” . Czy jednak tak jest w rzeczywistości? Postanowiliśmy to sprawdzić osobiście w długi sierpniowy weekend.

Grossglockner Hochalpenstrasse

Wyjechaliśmy w środę po południu, pogoda dopisała, ale już na samym początku tradycji stało się zadość – w jednym z motocykli ułamała się (oczywiście sama 🙂 ) klamka sprzęgła. Na szczęście w Lesznie znaleźliśmy serwis motocyklowy, który problem rozwiązał, spotkaliśmy się z resztą ekipy i ruszyliśmy w kierunku Czech. Droga minęła spokojnie, bezproblemowo, ale wizyta w serwisie spowodowała małe opóźnienie, zatem  do Hotelu Zamecek w Mikulov dojechaliśmy późnym wieczorem. Wypiliśmy po browarku i poszliśmy spać.

Hotel Zamecek, Mikulov

Następnego dnia po śniadaniu pognaliśmy do Austrii w kierunku miejscowości Rauris, gdzie mieliśmy wynajęty dom. Na miejsce trafiliśmy późnym popołudniem. Już sam widok z tarasu dał nam do zrozumienia, czego możemy się spodziewać wjeżdżając na Grossglockner. – przepiękne widoki. Jako, że pora nie była zbyt późna, postanowiliśmy jeszcze pozwiedzać okolicę. Pojechaliśmy nad jezioro Zeller Sea, jednak nie było Nam dane nic więcej zobaczyć – zaczęło padać. Przemoczeni wróciliśmy na kwaterę. Jutro zdobywamy Grossglockner.

Nasz wynajęty dom
Widok z tarasu
Jezioro Zeller Sea

Rano pogoda Nas nie rozpieszcza. Ciągle pada i ogarniają Nas wątpliwości czy zobaczymy dzisiaj Grossglockner.  Jednak nasza przemiła gospodyni szybko je rozwiewa informacją z pierwszej ręki –  na Grossglockner jest słoneczna pogoda. Zatem ruszamy. Po 40 minutach byliśmy na miejscu. Po uiszczeniu opłaty wjazdowej w wysokości 26,50 EURO za motocykl zaczynamy przygodę z Grossglockner.

Ruszamy na Grossglockner.
Wjazd na Grossglockner.

Grossglockner Hochalpenstrasse, trasa widokowa przez duże „W”

Grossglockner Hochalpenstrasse zalicza się do najbardziej fascynujących wysokogórskich dróg widokowych w Europie. Wije się ona 48-kilometrową serpentyną (posiada 36 zakrętów) przez piękny krajobraz naturalny Parku Narodowego Wysokie Taury.

Grossglockner Hochalpenstrasse
Mapa Grossglockner Hochalpenstrasse

Wzdłuż drogi znajduje się sporo punktów widokowych, informacyjnych, są małe wystawy i muzea.

Pierwszy oznaczony punkt to  Piffkar na wysokości 1620m n.p.m. gdzie znajduje się wystawa „Najwyższe salzburskie szczyty – fascynujący świat gór” („Salzburg’s Tallest – the Fascination of Mountains” ) oraz szlak przyrodniczy przez rezerwat z modrzewiowy (czas przejścia około 30 minut).

Drugi punkt to Hochmais na wysokości 1.850 m. Tutaj znajduje się punkt informacyjny, gdzie poznamy sporo ciekawych faktów na temat lodowców, bagien alpejskich i pięter roślinności.

Punkt trzeci to Haus Alpine Naturschau na wysokości 2.260 m. Znajduje się tutaj nowoczesne muzeum przyrodnicze z wystawą na temat ekologii terenów wysokoalpejskich oraz ścieżka dydaktyczna poświęcona górskim porostom. Można również obejrzeć film o świstakach, kupić pamiątki i coś zjeść.

Czwarty punkt – Edelweiss Spitze mieści się na wysokości 2.571 m. Jest to najwyżej położona platforma widokowa, skąd roztacza się panorama na około 30 szczytów o wysokości ponad 3.000 m. Do punktu widokowego prowadzi wąska, brukowana droga. Jest to również miejsce spotkań motocyklistów.

Widok z Edelweiss Spitze
Restauracja na Edelweiss Spitze
Na Edelweiss Spitze można spotkać i takich śmiałków.

Kolejny piąty punkt – Fuscher Törl na wysokości 2.428 m to miejsce pamięci robotników, którzy zginęli podczas budowy Hochalpenstrasse. Znajduje się tu również taras widokowy.

Punkt nr 6 na wysokości 2.320 m to Obserwatorium Ptaków Łowczych, gdzie możemy uzyskać informację o tych właśnie ptaszyskach .

W punkcie siódmym Fuscher Lacke (2262 m) znajduje się wystawa poświęcona historii budowy drogi  w oryginalnie zachowanej stróżówce oraz krótki szlak spacerowy wokół jeziora.

Kolejny ósmy punkt znajduje się na wysokości 2.290 m, gdzie możemy zobaczyć wystawę geologiczną w plenerze „Okna Taurów”.

Punkt dziewiąty – Hochtor (wysokość przełęczy) na poziomie 2.504 m, gdzie znajduje się wystawa pt. „Hochtor – dawne miejsce kultu” ze słynną rzeźbą z brązu Herkulesa oraz szlak dydaktyczny „Śladami Celtów, Rzymian i handlu jucznego”.

Numer 10 to Schöneck  (1953 m). Znajdziemy tam wystawę przyrodniczą oraz szlak botaniczny poświęcony łąkom na Grossglockner.

Jedenastka! Punkt kulminacyjny, wisienka na torcie – Kaiser-Franz-Josefs-Höhe na wysokości 2.369 m. Naturalny taras z widokiem na szczyt Grossglocknera i lodowiec Pasterz, który jest najdłuższym lodowcem w Alpach Wschodnich o powierzchni 18,5 km², mierzącym 275 m w najgrubszym punkcie. Możemy również zwiedzić Centrum Turystyczne, a w nim zobaczyć wystawy specjalne ” Historia motoryzacji” i „Miłość do Alp” oraz obejrzeć film o Glocknerze.

Szczyt Grossglocknera i lodowiec Pasterz,

Ostatni punkt nr 12 zlokalizowany jest na wysokości 1.911 m i jest to Centrum Informacyjne Kasereck. W miejscowości Heiligenblut, stanowiącą południową bramę wjazdową na Grossglockner Hochalpenstrasse, znajduje się urokliwy późnogotycki kościół z pięknym ołtarzem Michała Pachera

Jadąc Grossglockner Hochalpenstrasse nie zatrzymywaliśmy się w każdym z powyższych punktów. Jesteśmy raczej z tych co wolą jeździć i podziwiać widoki z siedzenia motocykla. Jednak, gdy pojawił się widok zapierający dech w piersiach, robiliśmy postój i zachowywaliśmy się jak wycieczka Japończyków – pstryk, pstryk, pstryk i jazda dalej.  Naszym głównym celem był Kaiser-Franz-Josefs-Höhe oraz Edelweiss Spitze.  Edelweiss Spitze zaliczyliśmy nawet dwa razy, ponieważ gdy wracaliśmy poprawiła się na moment pogoda (zeszła mgła) i postanowiliśmy jeszcze raz po popodziwiać widoki i zrobić kilka ciekawych fotek.  Zauroczeni trasą i krajobrazem Grossglockner wracamy na kwaterę, przy okazji zwiedzając okolicę. Jutro wracamy do Polski.

Po atrakcjach dnia poprzedniego przyszedł czas powrotu do domu. Nie mieliśmy wyznaczonej trasy, którędy będziemy wracać – totalny spontan. Dopiero w Czechach przy obiadku zaczęliśmy planować nocleg. Padło na Harrachov.  Do Harrachova dotarliśmy na „wieczorynkę” i jak się na miejscu okazało, nigdzie nie było wolnych pokoi. Sytuacja zaczęła robić się nieciekawa, przed nami była wizja nocnej jazdy do domu, a już mieliśmy za sobą ponad 600 km. Zaczęliśmy szukać noclegu poprzez Booking.com. Znaleźliśmy go w odległości ok. 20 km od Harrachova w miejscowości Rokytnice nad Jizerou w Pensjonacie ” Chata pod lipami”.  Na miejscu okazało się, że wynajęliśmy cały budynek schroniska na 21 osób z własną salą bankietową i barem (na nasze szczęście, bądź nie – pustym). Była to nasza ostatnia noc na obczyźnie, następnego dnia byliśmy już w domu.

Nasz nocleg w Pensjonacie ” Chata pod lipami”

Podsumowanie

Okazało się, że wszystko co jest napisane o Grossglockner jest szczerą prawdą. Jednak opis to tylko opis.  Krajobraz, widoki, przyroda i sama trasa jest nie do opisania, trzeba to zobaczyć na własne oczy. Zakochacie się w tym miejscu od pierwszego wejrzenia.

Motocykle: Honda Crosstourer 1200, Honda Crosstourer 1200, Honda Varradero 1000, Honda Varradero 1000, Honda CBF 1000,
Przejechaliśmy ok. 2300 km.
Odwiedziliśmy: Czechy, Austria
Zużyliśmy ok. 150 litrów paliwa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *